Jak się okazuje, Polska również może być łakomym kąskiem dla takiej marki, jak Ferrari. Mimo iż nigdy w historii naszego kraju nie mieliśmy salonu lub oficjalnego przedstawicielstwa producenta, po naszych drogach porusza się co najmniej kilkaset aut spod znaku czarnego rumaka. Sytuację taką postanowił zatem wykorzystać słynny kierowca rajdowy sprzed lat -  Sobiesław Zasada. Już wkrótce w Warszawie otwarty zostanie pierwszy salon Ferrari.

Jak na razie powstać ma tymczasowe przedstawicielstwo. To umiejscowione będzie przy warszawskiej ulicy Nowy Świat w budynku dawnego Komitetu Centralnego. Właściwy salon zostanie umiejscowiony pod drugiej stronie Wisły – na Grochowie. W budynku Volkswagena firma Sobiesława Zasady wygospodaruje miejsce nie tylko do ekspozycji samochodów, ale także na autoryzowaną stację obsługi. Dzięki tej inwestycji klienci będą mogli nabyć każdy z obecnie produkowanych modeli Ferrari. Jako że inwestycja wymaga sporego wkładu finansowego, na jej zakończenie będzie trzeba poczekać mniej więcej rok. Oficjalne otwarcie zapowiadane jest na jesień roku 2010.

W zależności od wybranego modelu, klient będzie musiał wydać od 200 do nawet 330 tysięcy euro. Jeżeli do wysokiej ceny dodamy ekskluzywny charakter, od razu będzie wiadomo, że nie ma co liczyć na oszałamiające wyniki sprzedaży. Jak ocenia inwestor, w roku 2010 powinno się sprzedać około 15-20 aut. Rokowania osiągnięcia takiego wyniku są o tyle optymistyczne, że jeszcze przed otwarciem salonu prowadzone były rozmowy w sprawie sprzedaży modelu California i 612 Scaglietti. Na kolejne lata zakładane są podobne plany sprzedażowe.

Oczywiście, jak to bywa w branży motoryzacyjnej, największym dochodem dla salonu będzie serwisowanie aut. Niegdyś wybrańcy poruszający się Ferrari musieli jechać na przegląd techniczny do serwisu w Niemczech. Z racji na większą wygodę i mniejszą odległość, teraz osoby takie z pewnością będą korzystać z usług salonu umiejscowionego w Warszawie.