Niezwykle łatwo jest policzyć, że historia marki Ferrari trwa nieprzerwanie już od nieco ponad 80 lat. W tym czasie producentowi udało się wprowadzić na rynek ogromną liczbę modeli. Oczywiście jak to zwykle bywa, jedne okazały się być niezwykle udane, inne natomiast nie przypadały do gustu klientów i odeszły w zapomnienie. Jako że modeli klasycznych i sławnych było co najmniej kilkanaście, my przytoczymy jedynie kilka przykładów.
Pierwszym z Ferrari, które bez wątpienia są warte uwagi, jest model 250 GTO. Auto było tworzone w zakładach w Maranello od roku 1962 do 1964. W tym czasie powstało jedynie 39 egzemplarzy. Dzisiaj są to bardzo rzadkie Ferrari. O ogromnym sukcesie i obecnej wartości auta zdecydowała głównie przepiękna sylwetka. Obłe kształty oraz nowatorskie podejście do nadwozia coupe sprawiły, że do dzisiaj plakaty z 250 GTO wiszą nad chłopięcymi łóżkami. Oczywiście samochód nie był wolny. 3-litrowa V-dwunastka rozpędzała go do pierwszej setki w 6,2 sekundy. Prędkość maksymalna wynosiła 280 km/h.
Lata 80-te zostały zawojowane przez model 288 GTO. Auto było produkowane przez cztery lata od roku 1984. W tym czasie wytworzono 272 egzemplarze. Kwadratowe nadwozie jak najbardziej wpasowało się w stylistyczne tendencje rynkowe tamtego okresu. Pod maskę trafiła jednostka 2,8-litra o mocy 400 KM. Jako że 288 GTO był lekki, przyspieszał do 100 km/h w 4,7 sekundy. Prędkość maksymalna wynosiła 306 km/h.
Bez wątpienia kamieniem milowym stało się także i Ferrari F40. Podczas jego budowania głównym założeniem stało się osiągnięcie jak największej szybkości. Poszukując sposobów na redukcję masy, inżynierowie nie tylko wywalili dywaniki, ale także chociażby pokryli karoserię niezwykle cienką warstwą lakieru oraz pozbyli się wszelakich wygłuszeń. Pod tylną klapę trafił silnik o dosyć skromnej pojemności trzech litrów. Braki w mocy nadrabiane były jednak przez ogromną turbosprężarkę. Ostatecznie z jednostki napędowej udało się wycisnąć 478 KM. Wartość ta wystarczyła do rozpędzenia F40 do pierwszej setki już w 4,1 sekundy. Jak na tamte czasy wynik był po prostu oszałamiający. Prędkość maksymalna wynosiła 324 km/h.